Pies miesiąca: pies października


Bosman zwinięty w półkłębek, na boku, z zabawnie podwiniętymi łapkami, w tym jedną ułożoną tak, jakby chciał ją podać. Śpi przy moim łóżku, rzecz jasna, bo i gdzie by mu się spało lepiej?

Podziel się tym:

Comments

4 komentarze:

  1. No jak to gdzie? W łóżku ;)
    Choć Bosman ma długą sierść więc przy Twoim łóżku też pewnie mu ciepło i wygodnie. Moja starsza suczka jak uśnie na dywanie i bez przykrycia od razu dostaje czkawki z zimna ;)
    Bardzo interesująco tu u Ciebie. Będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby Bosman wskoczył na moje łóżko, dla mnie już by tam nie było miejsca ;)
    Tak, dzięki temu futru jest mu zawsze ciepło, prędzej się przegrzeje niż zmarznie. Przykrywasz swoją suczkę kocem czy bierzesz do łóżka?
    Dziękuję, będzie mi miło :) I też chętnie będę zaglądać na Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ona ma swoje posłanie, na którym śpi przykryta kocem. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że to rasa wyjątkowo ciepłolubna, bez podszerstka. Zdarza się, że gdy rozkopie się w nocy i zmarznie to przychodzi do łóżka w celu zagrzania, ale nie wytrzymuje długo. Pewnie jej za ciasno ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pies w łóżku to miła rzecz, ja bym swojego czasami też sobie zaprosiła jako osobisty kaloryfer ;) Ale Bosman w ogóle nie ma odruchu wskakiwania na meble, za to przy meblach chętnie się rozciąga albo zwija w kłębek.

    OdpowiedzUsuń